Przejdź do głównej zawartości

Zimowa wyprawa

 Zima to najpiękniejsza pora roku. Jest też porą najbardziej tajemniczą i pobudzajacą wyobraźnię. Magię zimowego klimatu podkreśla skrzący się mróz. Całe miasta przykryte są białym puchem. Pewnego tak właśnie magicznego, grudniowego poranka wybrałem się wraz z trzema najlepszymi kolegami Antkiem, Bartkiem i Filipem do pobliskiego lasu na górkę. Zabraliśmy ze sobą sanki. Zjezdzalismy po kolei, jednak po dłuższej chwili znudziła nam się zabawa. Wzięliśmy sanki pod rękę i poszliśmy, szukając czegoś, co mogłoby nas zainteresować. Natrafiliśmy na zamarznięte jeziorko. Ucieszeni, zaczęliśmy się ślizgać. Nagle Antek się przewrócił, upadł na twarz. Bardzo bolał go nos. Po chwili zauważyliśmy nadjeżdżający z za zakrętu samochód. Kierowca nas zauważył, wysiadł z auta i zdecydował się pomóc Antkowi. Zawiózł go do szpitala. Okazało się, że nos jest złamany, ale poza tym wszystko z nim w porządku. Na drugi dzień postanowiliśmy go odwiedzić. Wspólnie z kolegami upiekliśmy mu pyszne, kruche ciasteczka, które zabraliśmy ze sobą do szpitala. Do ciasteczek przynieśliśmy mu szklankę mleka, którą przez nieuwagę upuścił. Wskutek czego, zalał sobie nim cały podkoszulek. Cała historia skończyła się dobrze. Nasz dzielny kolega po kilku dniach opuścił szpital i wrócił do domu.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Polscy poeci XX wieku

Świąteczna opowieść

  ŚWIĄTECZNA PRZEMIANA   Nie tylko praca w życiu jest ważna.  George Andrew jest właścicielem jednej z najlepiej prosperujących firm w kraju. Trzydziestopięcioletni mężczyzna nie może narzekać na brak środków do życia. Nie odmawia sobie również luksusów. Jest surowym szefem, przez co wszystko potrafi utrzymać w ryzach. Uważany jest za człowieka bez serca. To pracoholik, który nie widzi niczego poza pracą.  Niestety, nie potrafi oddzielić swojej kariery od życia rodzinnego. Ciężko pracuje, przez co zaniedbuje swoje dzieci: 11 - letniego Petera, młodszą córkę Alice oraz żonę, Camille. Jego oziębłość rozczarowuje, mimo wszystko, kochających go domowników.  Pewnego razu George jak zwykle wrócił do domu późnym wieczorem. Mała Alice spała już swoim pokoju. Wszedł do pomieszczenia i przykrył ją kołdrą, która zapewne zsunęła się z niej podczas snu. Potem postanowił sprawdzić, czy jego  syn również poszedł w jej ślady. Po otworzeniu drzwi zauważył jego nieobe...

Ekstremalna Droga Krzyżowa oczami rekruta

„Z pamiętnika rekruta” Walka z samym sobą jest czymś przepięknym! Każdego z nas cieszy sukces ,a wygrana z własnymi myślami, słabościami i uczuciami smakuje, przynajmniej  mnie, niesamowicie. 7 kwietnia o godzinie 19-stej wystartowała spod Bazyliki Ekstremalna Droga Krzyżowa! Pewnie część z was stwierdzi "Jak to głupio brzmi! Jak droga krzyżowa może być ekstremalna?”. Ja również tak myślałem, lecz się bardzo myliłem... Przedzieranie się przez las, non-stop przez 42 km!!! Szczyt marzeń każdego bojownika lasu. Oczywiście nie poszedłem tam sam ze sobą, tylko z JS1313! Oprócz znanych twarzy z naszej organizacji wspierał nas Major z Akademii Sztuki Wojennej i dwóch strzelców także z tej uczelni. A ja? Rekrut! Kim Ty jesteś Paweł? No daj sobie spokój! Gdzie Ty pragniesz maszerować razem z takimi ludźmi? Ale to nic, nie ważne kim się jest ,ważne kim się chce być i trzeba dołożyć wiele pracy, aby dojść do celu. Przez pierwsze 21 km było dobrze, troszkę obawiałem się tego,co mnie ...