Przejdź do głównej zawartości

Internet Rzeczy - cud techniki czy realne zagrożenie?

Internet Rzeczy - cud techniki czy realne zagrożenie?


Koncepcja ,,Internetu rzeczy” zakłada całkowitą symbiozę świata codziennego z przestrzenią wirtualną, tworząc tym samym ,,inteligentną przestrzeń”. W założeniu jest to dążenie człowieka do podporządkowania każdego obiektu fizycznego poprzez jego identyfikację oraz przesył danych, przez np. sieć internetową. Wbrew pozorom pomysł ten nie zalicza się do nierealnych, futurystycznych wizji, a projektów dużych korporacji realizujących ten pomysł. Koncern Alphabet, należący do Google, sprawił iż szeroko pojęta technologia Internetu Rzeczy już wkracza w przestrzeń miejską. Toronto będzie pierwszym miastem, w którym zaawansowane rozwiązania IT będą wykorzystane na szeroką skalę. Projekt Sidewalk Toronto ma być cyfrową odpowiedzią na największe wyzwanie, przed którymi stają współczesne metropolie, m.in. transport, dostęp do mieszkań czy zużycie energii. Według planów nadbrzeżna część Toronto Quayside ma być poddana rewitalizacji i zmieni się w zieloną dzielnicę, której infrastruktura ma być oparta o technologię Internetu Rzeczy. Cała strefa ma być ze sobą połączona i wymieniać się informacjami, tak by ekosystem miejski działał sprawnie.

Czy jest to jednak wizja tak pożądana przez nas, mieszkańców miasta? Jest wiele zalet takiego rozwiązania. Oczywista wygoda, sprawne (wykluczające czynnik ludzki) funkcjonowanie transportu miejskiego, czy działanie placówek medycznych według precyzyjnego systemu miasta. Współpraca w przestrzeni wirtualnej dzięki, której ludzki margines błędu zostałby wyeliminowany w urzędach czy innych placówkach rządowych. Widoczny już w polskich szkołach dziennik elektroniczny także zalicza się do idei Internetu Rzeczy. Mimo wielu pozytywnych zmian, które przynosi technologia IoT, kompletna rezygnacja z ,,mechanicznych” rozwiązań wiąże się z ogromnym ryzykiem. Jest to przede wszystkim podatność na ataki cyberterrorystyczne, które mogłyby mieć bezpośredni wpływ na utratę życia mieszkańców (chociażby celowe skrzyżowanie ruchu na ruchliwym pasie drogowym). Za pomocą komputerowego dostępu do mieszkań i baz danych kamery, władze miast oraz hakerzy mogliby ingerować w intymne sfery życia obywateli. Wszelkie uszkodzenia elektroniczne czy manipulowanie siecią zatrzymałoby cały transport. Słabości tej koncepcji przeważają nad jej zaletami, które mimo usprawnienia całego życia w przestrzeni miejskiej, mogą dążyć do jej największej dotychczas podatności na ataki z zewnątrz. Czas pokaże, czy człowiek przedłoży komfort nad swoje bezpieczeństwo.


Krystian Piecychna

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Polscy poeci XX wieku

Ekstremalna Droga Krzyżowa oczami rekruta

„Z pamiętnika rekruta” Walka z samym sobą jest czymś przepięknym! Każdego z nas cieszy sukces ,a wygrana z własnymi myślami, słabościami i uczuciami smakuje, przynajmniej  mnie, niesamowicie. 7 kwietnia o godzinie 19-stej wystartowała spod Bazyliki Ekstremalna Droga Krzyżowa! Pewnie część z was stwierdzi "Jak to głupio brzmi! Jak droga krzyżowa może być ekstremalna?”. Ja również tak myślałem, lecz się bardzo myliłem... Przedzieranie się przez las, non-stop przez 42 km!!! Szczyt marzeń każdego bojownika lasu. Oczywiście nie poszedłem tam sam ze sobą, tylko z JS1313! Oprócz znanych twarzy z naszej organizacji wspierał nas Major z Akademii Sztuki Wojennej i dwóch strzelców także z tej uczelni. A ja? Rekrut! Kim Ty jesteś Paweł? No daj sobie spokój! Gdzie Ty pragniesz maszerować razem z takimi ludźmi? Ale to nic, nie ważne kim się jest ,ważne kim się chce być i trzeba dołożyć wiele pracy, aby dojść do celu. Przez pierwsze 21 km było dobrze, troszkę obawiałem się tego,co mnie ...

Świąteczna opowieść

  ŚWIĄTECZNA PRZEMIANA   Nie tylko praca w życiu jest ważna.  George Andrew jest właścicielem jednej z najlepiej prosperujących firm w kraju. Trzydziestopięcioletni mężczyzna nie może narzekać na brak środków do życia. Nie odmawia sobie również luksusów. Jest surowym szefem, przez co wszystko potrafi utrzymać w ryzach. Uważany jest za człowieka bez serca. To pracoholik, który nie widzi niczego poza pracą.  Niestety, nie potrafi oddzielić swojej kariery od życia rodzinnego. Ciężko pracuje, przez co zaniedbuje swoje dzieci: 11 - letniego Petera, młodszą córkę Alice oraz żonę, Camille. Jego oziębłość rozczarowuje, mimo wszystko, kochających go domowników.  Pewnego razu George jak zwykle wrócił do domu późnym wieczorem. Mała Alice spała już swoim pokoju. Wszedł do pomieszczenia i przykrył ją kołdrą, która zapewne zsunęła się z niej podczas snu. Potem postanowił sprawdzić, czy jego  syn również poszedł w jej ślady. Po otworzeniu drzwi zauważył jego nieobe...