Dnia 29 kwietnia 2017 roku odbyła się wycieczka szkolna klasy IIb i Ib do
Centrum Nauki Kopernik w Warszawie.
Byliśmy podzieleni na grupy, które następnie udały się na wykłady.
Zostałem przyporządkowany do pierwszej, która brała udział w zajęciach z automatyki i robotyki.
Naszą dwunastką zajmowało się dwoje młodych wykładowców. Po uprzednim zapoznaniu nas z zasadami panującymi w pracowni, przedstawiono nam krótko sposób działania programu komputerowego, Arduino.
Naszym zadaniem było zaprogramowanie gotowych robotów, aby na końcu zajęć wzięły one udział w wyścigu.
Program był praktycznie gotowy. Musieliśmy jednak dobrać odpowiednie parametry, by nasz automat ukończył trasę szybko i bez większych przeszkód.
Dodatkowym utrudnieniem był zasłonięty tor wyścigowy, więc nie wiedzieliśmy, czego mamy się spodziewać.
Wraz z kolegą (pracowaliśmy w parach) napotkaliśmy przeszkodę - nasz pojazd wariował. Po trzydziestominutowym zamienianiu części na nowe, znaleźliśmy źródło naszych problemów.
Okazało się, że wpisując dane, przez przypadek kliknąłem inny znak na klawiaturze.
Tym sposobem mieliśmy tylko dziesięć minut, by ulepszyć w programie naszego robota. Na szczęście nowe części były bardzo pomocne, gdyż nasz automat jechał szybciej i lepiej niż przedtem, dzięki czemu zajęliśmy w wyścigu pierwsze miejsce. Nagrodą była mała statuetka stworzona w drukarce 3D.
Po zajęciach nadszedł moment na zwiedzanie "Kopernika". Osobiście uważam, że było bardzo zajmująco.
Wykłady były niezwykle interesujące, a obiekty do zwiedzania - przeznaczone głównie dla osób młodszych. Oczywiście niektóre atrakcje, różnego typu zagadki logiczne i wizualne, odpowiadały starszym.
Razem z kolegami poszliśmy na dwudziestominutowe zajęcia w Teatrze Wysokich Napięć. W spektaklu uczestniczyły w większości dzieci z podstawówki, dlatego przekaz był też specjalnie dla nich uproszczony. Pod koniec jedna z osób prezentujących, ubrana w kolczugę, weszła między dwa generatory prądu i dzięki impulsom elektrycznym tworzyła muzykę. Zdecydowanie była to najlepsza część tego widowiska.
Następnie odwiedziliśmy Teatr Robotów, w którym to trzy automaty, rozmawiając ze sobą, opowiadały o czwartym wymiarze. Było to całkiem zabawne, gdyż dialog między robotami wyglądał, jakby miał trafić do młodszej widowni, a chwilę później w rozmowie pojawiłą sie tematyka ciągów arytmetycznych i geometrycznych (do tego została tak zaprezentowana, jakby każdy wiedział, o co chodzi). Oczywiście wycieczka bez odwiedzenia fast fooda lub Arkadii byłaby wycieczką straconą i dlatego chcieliśmy zatrzymać się w McDonaldzie. Wiele osób było przeciwko postojowi i pojawiła się niewielka kłótnia. Na szczęście wszelkie wątpliwości rozwiała kolejka ludzi stojących na dworze. Tym sposobem wróciliśmy bezpiecznie do Pułtuska około godziny 16:30.
Zdecydowanie najlepszą częścią wycieczki były wykłady z automatyki i robotyki, dlatego że atrakcje takie jak armata na powietrze nie cieszyły się moim zainteresowaniem. Z chęcią pojechałbym ponownie na takie zajęcia.
ŚWIĄTECZNA PRZEMIANA Nie tylko praca w życiu jest ważna. George Andrew jest właścicielem jednej z najlepiej prosperujących firm w kraju. Trzydziestopięcioletni mężczyzna nie może narzekać na brak środków do życia. Nie odmawia sobie również luksusów. Jest surowym szefem, przez co wszystko potrafi utrzymać w ryzach. Uważany jest za człowieka bez serca. To pracoholik, który nie widzi niczego poza pracą. Niestety, nie potrafi oddzielić swojej kariery od życia rodzinnego. Ciężko pracuje, przez co zaniedbuje swoje dzieci: 11 - letniego Petera, młodszą córkę Alice oraz żonę, Camille. Jego oziębłość rozczarowuje, mimo wszystko, kochających go domowników. Pewnego razu George jak zwykle wrócił do domu późnym wieczorem. Mała Alice spała już swoim pokoju. Wszedł do pomieszczenia i przykrył ją kołdrą, która zapewne zsunęła się z niej podczas snu. Potem postanowił sprawdzić, czy jego syn również poszedł w jej ślady. Po otworzeniu drzwi zauważył jego nieobe...
9 marca 2017 roku odbyły się już XIV Szkolne Spotkania ze Sztuką w naszym liceum. To właśnie dzięki nim uczniowie mają ciągły kontakt ze światem artystycznym i mogą kształtować swoją wrażliwość estetyczną, gust muzyczny, a także inspirować się poczynaniami rówieśników. Na uroczystości mieliśmy szansę zobaczyć wiele niespotykanych talentów. Słuchaliśmy piosenek, zarówno tych współczesnych jak i przenoszących nas do poprzednich epok. Wykonywali je soliści, duety, a także szkolny chór. Mogliśmy przekonać się, że dbanie o swoje zdrowie i sylwetkę wcale nie musi być nudne, co pokazały nam uczennice z klasy 2 liceum, prezentując układ ćwiczeń na stepie. Jeszcze parę miesięcy temu wszystkie maturzystki szukały idealnej sukienki na studniówkę, a teraz przedstawiły je młod szym koleżankom na pokazie mody, fryzur i makijażu. Widzowie mogli wczuć się w romantyczny nastrój wsłuchując się w utwór wykonany na keyboardzie przez tegoroczną maturzystkę Felicję Sal...
Komentarze
Prześlij komentarz
Komentarze dodawane są z pewnym opóźnieniem
- po akceptacji przez moderatora.